Prosna - wieś w gminie Budzyń powiat Chodzież
Miejscowość związana z rodzinami Czarnojańczyków, Zimnych i Koterasów
Wieś jest położona przy asfaltowej drodze gminnej łączącej Budzyń jako siedzibę gminy z przynależną do tej gminy wsią Wyszyny. Z centrum Prosny do centrum Budzynia jest około 5 kilometrów.
Jak twierdzili dawniejsi mieszkańcy nazwa miejscowości pochodzi od Przosnów tzn nazwiska pierwszych właścicieli Prosny. Wieś Prosna w dokumentach z różnych lat nosi też inne nazwy. I tak w 1475 - Proszna, w 1495 - Prossna, 1534 - Przoszna, przyczym wówczas istniały dwie wsie Przoszna Wielka i Przoszna Mała. A podczas   administrowania  wsi  przez Niemców zarówno pod zaborami jak i  podczas II wojny światowej wieś  nosiła  nazwę  Prossen.
Pierwsze wzmianki pisane o Prośnie znajdujące się w poznańskim Archiwum Państwowym pochodzą z roku 1475 i dotyczą niezapłaconego przez wieś  podatku.

W końcu XV i początku XVI  w. Prosna była własnością szlacheckiego  i znamienitego rodu  Czarnkowskich z  Czarnkowa herbu  Nałęcz, którego przedstawicielami i właścicielami dóbr w Prośnie byli wówczas Jan Czarnkowski (? - po 1465) a po nim jego syn Sędziwoj II Czarnkowski (1425-1500). W 1507 syn Sędziwoja II - Maciej Czarnkowski (1488-1542) w działach z bratem Sędziwojem III otrzymuje Prosnę, a w 1517 tenże Maciej zapisuje wikariuszom z katedry poznańskiej sumę 250 grzywien na swoich wsiach: Morakowo, Czerlin  i Prosna.  W 1537 Wincenty Gołaski z Gołaszyna k. Obornik bierze w zastaw od Macieja Czarnkowskiego na   3 lata  wsie Wyszyny i Prosnę za 85 grzywien. (1 grzywna krakowska  miała wówczas równowartość ok.198 gram srebra i dzieliła się na 4 wiardunki = 8 uncji = 16 łutów = 24 skojce = 96 granów = 240 denarów = 480 oboli.)


W 1559 i 1561 syn Macieja - biskup poznański Andrzej Czarnkowski (1507-1562), przenosi Wyszyny i Prosnę z parafii Chodzież, opanowanej przez innowierców, do parafii Ryczywół, doputy, dopóki parafia Chodzież nie wróci do pierwotnego stanu tzn. nie znajdzie się znowu w ręku katolików.

Jeden z mieszkańców wsi powołując się na opowiadania i wspomnienia nieżyjących już swych przodków opowiadał mi że przez Prosnę przebiegał w dawnych czasach trakt zwany Królewskim. Przebiegał on wzdłuż dzisiejszej polnej drogi do Grabówki i zapewne dlatego droga ta na mapach ma szerokość aż 12 metrów. Skrzyżowanie szlaków powodowało też że było tu ongiś podobno aż siedem oberży. Może to być prawda gdyż księga uposażenia diecezji poznańskiej z 1510 roku mówi że Maciej Czarnkowski ówczesny właściciel Prosny ma we wsi 8 łanów osadzonych, 1 łan opustoszały oraz 5 karczem czyli innymi słowy oberży. Tak więc często zdarza się  że opowiadania i tradycje ludności miejscowej znajdują potwierdzenie w archiwaliach. (Podania mówiły o siedmiu oberżach a dokumenty potwierdzają zbliżoną liczbę pięć oberży)

Dalsze
fakty historyczne  mówią nam że już w XVII w. właścicielami Prosny byli Raczyńscy znany polski ród z Wielkopolski herbu Nałęcz. Prosna wraz z okolicznymi wioskami została nabyta jako tak zwane dobra ziemskie na Wyszynach jeszcze w XVII wieku przez Michała Kazimierza Raczyńskiego(1650–1737) który zapoczątkował linię wielkopolską tego rodu. Po Michale Prosną zarządzał jego syn Leon Raczyński (1700-1756) Jeśli chodzi o stan jego majątku, to trzeba podkreślić, że był on znaczny i umiejętnie przez Leona pomnażany. Na siedzibę wybrał sobie Leon Wyszyny której to miejscowości poświęcił sporo uwagi. Do świetności doprowadził nie tylko swoją posiadłość, ale także okoliczne dobra w tym też Prosnę. Przeprowadził nawet oryginalną akcję kolonizacyjną w Wyszynach, przez co nadał tej okolicy charakter niemiecki. W opowieściach mieszkańców okolic Leon zapisał się jako wspaniały, obdarzony fantazją właściciel ziemski, o którym „mówiono z przyjemnością, a nawet z dumą”. W swojej wyszyńskiej posiadłości zadbał o poszerzenie kolekcji pięknych przedmiotów, m.in. obrazów, pucharów i książek. Szczególnie te ostatnie składały się na okazałą bibliotekę rodzinną, w której znajdowały się dzieła prawnicze, przyrodnicze i geograficzne oraz wiele wartościowych atlasów i ilustrowanych opisów podróży. Nie brakowało tam również starodruków i rękopisów oraz prac o tematyce przyziemnej, jak choćby obszerny i bogato ilustrowany opis pułapek na pchły i robactwo. Zbiory te stanowiły później podstawę Biblioteki Raczyńskich w Poznaniu. Po długich namysłach Leon ożenił się z Wiridianną Bnińską (1718-1797) i o tyle to jest ważne że w Prośnie jest miejsce które nazywano "Wirydiana" i pod tą nazwą widnieje jako folwark na mapach jeszcze w 1915 roku. Nazwa ta bez wątpienia ma związek z żoną Leona. Następnym dziedzicem Wyszyn i Prosny był jedyny syn Leona - Filip Nereusz Raczyński (1747-1804) którego niewątpliwą zasługą było staranne i wszechstronne wykształcenie jego dwóch synów Edwarda i Atanazego ale osiągnięte w niebywale rygorystyczny sposób. Na początku XIX wieku Prosnę posiadł syn Filipa - Atanazy Raczyński (1788-1874)  założyciel Ordynacji Obrzyckiej (1825) i jej pierwszy ordynat. W skład ordynacji wchodziły między innymi Wyszyny i Prosna. Atanazy był młodszym bratem bardziej znanego Edwarda Raczyńskiego z Rogalina. Atanazy Raczyński z powodu perypetii matrymonialnych jego bratanka wydziedziczył bliższych krewnych z Rogalina, a ordynację po bezdzietnym synie Karolu (1817-1899) drugim ordynacie, przejął  daleki kuzyn Atanazego - Zygmunt Edward von Raczyński (1861-1937) trzeci ordynat, który był ostatnim właścicielem majątku w Prośnie gdyż ostatnie tamtejsze dobra  rozparcelowano w już 1934 roku a ów III ordynat zmarł w1937 roku. Siedzibą Ordynacji Obrzyckiej od początku był pałac w Gaju Małym koło Obrzycka. Jednak  Zygmunt Edward von Raczyński po objęciu ordynacji za swoją siedzibę obrał zamiast pałacu w Gaju Małym pałac w Zielonej Górze  koło Obrzycka.  Zygmunt Edward von Raczyński (od 1905 roku hrabia), oraz jego syn i następca, hrabia Zygmunt Emeryk Raczyński należeli do tak zwanej linii kurlandzkiej Raczyńskich którzy byli ewangelikami i uważali się za Niemców, co nie zmienia faktu że ci Raczyńscy utrzymywali dobre i poprawne stosunki z Polakami.

Podczas zaborów o Prośnie mówiło się „wieś Polska” bo mimo wielu osadników niemieckich większość mieszkańców stanowili Polacy.   W okresie międzywojennym  na mocy reformy rolnej Państwa Polskiego rozparcelowano ponad 1000 ha majątku Raczyńskich między innymi też z Prosny. Tak więc obecny obraz wsi został ukształtowany w czasie parcelacji majątku  Raczyńskich, w wyniku czego powstały indywidualne gospodarstwa rolne o rozproszonej zabudowie. I tak po pierwszej parcelacji, która została przeprowadzona w 1925 roku powstało 14 gospodarstw, natomiast w wyniku drugiej parcelacji w 1934 roku powstało kolejnych 25 nowych gospodarstw oraz tak zwana resztówka, którą nabył polak o nazwisku Wylegała pochodzący z Kruszewa. W tym samym roku 1934 nowy nabywca Teodor Wylegała wraz z żoną Gertrudą i czwórką dzieci Lilą, Włodzimierzem, Konradem oraz bratanicą Janiną przenoszą się do Prosny na ową resztówkę,  po parcelacji majątku hrabiego Raczyńskiego z Obrzycka. Gospodarstwo miało 75 hektarów, duży dom i ogromne budynki gospodarcze.
 
W czasie drugiej wojny światowej wielu mieszkańców wsi Niemcy wywieźli na roboty przymusowe do Niemiec, ale pozostali  na miejscu mieszkańcy zdolni do pracy też musieli swoje odpracować u okolicznych osadników niemieckich. Prosna ma też wśród swoich dawnych mieszkańców wielu bohaterów wojennych, którzy walczyli i ginęli nie tylko na froncie wschodnim, ale też pod Monte Casino. A jeszcze wcześniej  zapewne niektórzy mieszkańcy wsi też brali czynny udział w innych patriotycznych czynach. Świadczy o tym fakt że jeszcze przed wojną w miejscu obecnej figury Matki Boskiej stał żelazny krzyż, który był tam zapewne nie bez powodu już od 1863 roku i stanowił swoisty pomnik upamiętniający Powstanie Styczniowe. Niektórzy mieszkańcy Prosny opowiadali  że  podczas  wojny Niemcy  nakazali ówczesnemu sołtysowi  zdemontować ten krzyż, jednak sołtys którym wówczas był pan Najder jako osoba głęboko wierząca nie chciał go niszczyć. Niemcy wobec tego przysłali dwóch  polskich   robotników  którym  nakazano  rozebrać  ów  krzyż, i oni postawieni  w sytuacji bez wyjścia zmuszeni byli to zrobić. Po  jakimś  czasie jeden  z  tych robotników  zginął od  pioruna. Natomiast drugi uznawszy że śmierć kolegi była karą za rozebranie świętego  przybytku zaczął  się bać  o swoje życie, i zapewne słusznie bo też w niedługim czasie stracił życie zasypany kopiąc studnię.  Mieszkańcy Prosny brali też udział w Powstaniu Wielkopolskim i tu przykładem mogą być postacie Floriana Polowego który przeżył niemiecką okupację oraz Teodora Wylegały i Franciszka Nitki którzy za udział w Powstaniu Wielkopolskim w 1939 roku zostali aresztowani przez Niemców i według różnych źródeł 10 lub 13 września rozstrzelani w lesie między Budzyniem a Podaninem. Istnieje też teoria wynikająca z opowiadań mieszkańców Prosny że pan Wylegała nie został rozstrzelany lecz pobity kijami na śmierć w wyżej wspomnianym lesie. Należało by tu jeszcze wspomnieć że wyżej wymieniony Florian Polowy po zwolnieniu z byłej armii niemieckiej przyłączył się do ruchu powstańczego i brał udział w walkach o Budzyń i Chodzież za co w 1958 roku otrzymał Brązowy Krzyż Zasługi a w 1960 roku został odznaczony Krzyżem Powstańczym. Te same odznaczenia otrzymali jeszcze inni powstańcy rodem z Prosny tacy jak Nowicki Leon, który był dowódcą plutonu w walkach pod Prosną, Wyszynami, Stróżewem i Sypniewem. Walkowiak Cezary który brał udział w bojach pod Budzyniem, Chodzieżą i Łabiszynem oraz Piper Franciszek który między innymi walczył pod Budzyniem.
W 1947 roku mieszkańcy wówczas istniejącej Gromady Prosna ufundowali obecnie stojącą figurę jako dowód wdzięczności za odzyskaną ojczyznę i szczęśliwy powrót z wygnania.
W roku 2016 figurę odrestaurowano i zmieniono obie tablice których treść jednak pozostała w dotychczasowej formule, zmieniono też orła z kamiennego który  był bez korony na metalowy już z koroną.

 Po zamordowaniu Teodora Wylegały jego gospodarstwo przejmują Niemcy a jego żona Gertruda wraz z dziecmi i teściową Julianną zostaje wyrzucona z domu do małego pomieszczenia w zabudowaniach gospodarczych oraz zmuszona do pracy na rzecz Niemców. Po wyzwoleniu w 1945 roku w Chodzieży odbył się uroczysty pogrzeb Teodora Wylegały i Franciszka Nitki którzy spoczywają na chodzieskim cmentarzu, a wdowa Gertruda Wylegała musiała radzić sobie sama na ogromnym gospodarstwie. Na początku zatrudniała trzy rodziny niemieckie, które nie wyjechały z Prosny. W 1947 roku jednak Niemcy ci wyjechali a Gertruda została obwołana kułaczką. Zaczął się koszmar dla tej rodziny. W 1952 roku Gminny Komitet PZPR w Budzyniu zdecydował, że w gospodarstwie Wylegałów trzeba przeprowadzić pokazowy, przymusowy omłot zboża. Do jego przeprowadzenia przywieziono tylu ludzi z Budzynia, że ziarna ledwie starczyło na zapłatę dla nich. To jednak nie był koniec, rok później korespondent "Rolnika Polskiego" na powiat chodzieski napisał artykuł "Kułaczka wrogiem biedoty wiejskiej". Powodem był brak zgody Gertrudy na zorganizowanie spółdzielni produkcyjnej. W 1953 rok całe gospodarstwo Wylegałów przeszło w ręce Zespołu PGR Strzelce-Chodzież. Gertrudę i jej dzieci przeniesiono na poddasze, na którym kiedyś mieszkali Niemcy. Po objęciu władzy przez Władysława Gomułkę nastąpiła chwilowa "odwilż" w wyniku której Gertruda doczekała się rehabilitacji i PGR-y oddały gospodarstwo, które nigdy już nie odzyskało dawnej świetności. W 1970 r. Gertruda Wylegała oddała ziemię na Skarb Państwa w zamian za emeryturę a budynki gospodarcze zostały sprzedane. Gertruda kupiła gospodarstwo w Kruszewie gdzie zamieszkała wraz synem Włodzimierzem. Zmarła 31 października 1973 roku.

W czasie zarządzania owym majątkiem przez rodzinę Wylegałów, tutejsi mieszkańcy mogli korzystać z parku który znajdował się na tyłach domu zarządcy. W parku tym który miał kształt prostokąta dookoła była alejka z wielkimi drzewami kasztanowców oraz mniejszymi drzewami różaneczników z charakterystycznymi małymi czerwonymi owocami podobnymi nieco do owoców jarzębiny. W tylnej części parku stał niewielki domek coś jakby dom ogrodnika a przy nim była niewielka sadzawka czyli staw. Wzdłuż alejek rosły szpalery kwiatów, były też ławki. W czasie upałów można było tam się schronić w cieniu kasztanowców. W ogóle park ten stanowił miejsce spotkań starszych i młodszych mieszkańców. W centralnym miejscu parku znajdowała się drewniana podłoga oraz miejsce dla orkiestry gdzie często odbywały się zabawy i inne wiejskie uroczystości. Bywało też że na przykład w czasie niepogody różne imprezy odbywały się na pierwszym piętrze przyległego do drogi spichlerza. Gdzie  patrząc od szosy w prawej części znajdowało się odpowiednio duże pomieszczenie z drewnianą podłogą nadające się na tego typu imprezy.   Ostatecznie na bazie majątku Wylegałów powstała Spółdzielnia Produkcji Rolnej którą w 1971 roku zawiązało pięciu rolników z Prosny. Spółdzielnia ta w początkowym okresie swego istnienia działała dość efektywnie i zatrudniała sporą liczbę osób, jednak obecnie mimo że nadal istnieje to  można rzec że okres świetności jej dawno minął i obecnie tylko egzystuje dając pracę zaledwie kilku osobom.
Jeśli chodzi o historię mieszkańców Prosny występujących w naszym drzewie genealogicznym to trzeba tu wymienić  nazwiska takich rodzin jak Zimni, Koterasowie, Nykazowie i Czarnojańczykowie. 
Rodzina Zimnych mieszkała w Prośnie już w początkach XIX w. i zapewne jej niektórzy przedstawiciele pracowali dla Raczyńskich a było to jeszcze  przed parcelacjami, natomiast rodziny Koterasów pojawiły się w Prośnie w czasie drugiej parcelacji i było to w wyniku koligacji małżeńskich z Zimnymi. Rodzina Czarnojańczyków też związana poprzez małżeństwa z Zimnymi, zanim przybyła do Prosny najpierw po migracji z Ruchocina osiedliła się w Podaninie, następnie chwilowo w Grabówce po czym przeniosła się w okolice Ostrówek i zamieszkała w domu Niemca - ich pracodawcy pana Krause, skąd po zmianie pracodawcy, mimo chęci opłacania czynszu została wyrzucona na tak zwany rów gdzie egzystowała pod "chmurką" przez krótki okres. Wówczas z polecenia sołtysa Ostrówek rodzina została zakwaterowana tymczasowo w remizie strażackiej przylegającej do kuźni przy stawie w Ostrówkach. Po niedługim czasie zbudowali sobie nieopodal kuźni mały dom gdzie przetrwali kilka lat. Tuż przed wojną rodzina Czarnojańczyków przybyła do Prosny, przy czym nie do centrum wioski a na miejsce zwane Bielawy, budując tam na wydzierżawionym od pana Pawlaczyka polu, prowizoryczny dom. Obecnie jest tam las, a pozostałością po tym siedlisku są ślady piwnicy w lesie po prawej stronie szosy do Budzynia. Po wojnie dzierżawili małe gospodarstwo po Niemcu o nazwisku Busse w Kąkolewicach. W latach pięćdziesiątych XX w. kupili ziemię ze stawem w samej Prośnie i tam w 1958 roku zaczęli budować obecny dom nr 37.

Prosna nie posiada ważniejszych zabytków. Najstarszą częścią wsi jest ulica przecinająca głowną szosę a prowadząca od świetlicy w kierunku stawu. Za zabytkowe można uznać takie budynki gospodarcze jak spichlerz i owczarnia oraz dom zwany rządcówką pochodzące z początków XX wieku a będące częścią dawnego majątku Wylegałów. Zabytkowy jest też budynek szkoły pochodzacy z czasów przedwojennych zapewne z okresu reformy szkolnictwa którą wprowadzano zaraz po odzyskaniu niepodległości tych terenów w wyniku Powstania Wielkopolskiego. Z tego samego okresu pochodzi też położony na głównym skrzyżowaniu w centrum wsi budynek z czerwonej cegły o nietypowym przylegającym do skrzyżowania ściętym narożniku. W budynku tym w czasach powojennych w okresie PRL-u mieścił się sklep spożywczo-przemysłowy, ale był też tam sklep zapewne już przed wojną i w czasie okupacji o czym świadczy usytuowany nad skośnym narożnikiem architektoniczny szyld z do dziś nieznacznie widocznymi niemieckimi napisami. Z ciekawszych budynków zabytkowych można wymienić tutaj dwa ocalałe we wsi budynki zwane czworakami prawdopodobnie z końca XIX w. które były wybudowane jeszcze w czasach gdy właścicielami Prosny byli Raczyńscy i służyły za mieszkania dla robotników folwarcznych. Nazwa czworaki stąd, że były to budynki budowane na planie kwadratu lub prostokąta podzielonego wewnątrz na cztery mieszkania czyli w każdym takim budynku mieściło się lokum dla czterech rodzin w których jeden lub kilku członków pracowało na rzecz właścicieli ziemskich w ich gospodarstwach, folwarkach, gorzelniach lub innych manufakturach. W jednym z tych czworaków, nie udało mi się ustalić w którym urodziło się kilkoro członków starej rodziny Zimnych którzy w Prośnie byli już w początku XIX w. W Prośnie jest też kilka charakterystycznych budynków z czerwonej cegły będących zespołami budynków gospodarskich które budowali jeszcze niemieccy osadnicy pod koniec okresu zaborów czyli przed i w czasie I Wojny Światowej. Jednym z ciekawszych zabytków może też być zapomniany po-ewangelicki cmentarz mieszczący się w granicach gruntów należących do Prosny. Zachowała się też fotografia nieistniejącego już XIX wiecznego budynku glinianego który kiedyś stał w miejscu dzisiejszego sklepu przy głównym skrzyżowaniu a mieszkała tam kiedyś rodzina Przybylskich.

W Prośnie w 1967 roku w czynie społecznym wybudowano Wiejski Dom Kultury przez mieszkańców zwany Klubem, w którym wiele lat przepracowała znana mieszkanka Prosny pani Karolina Maćkowiak. W obecnych czasach budynek ten w wyniku remontu kapitalnego został przekształcony w świetlicę wiejską. W której odbywają się różne imprezy kulturalne dla mieszkańców wsi. Obok powstał też plac zabaw dla dzieci. W Prośnie działa prężnie Koło Gospodyń Wiejskich, Koło Emerytów i Rencistów, oraz Ochotnicza Straż Pożarna z własną remizą, która powstała tuż po wojnie w 1945 roku. Dumą Prosny jest też drużyna piłkarska LZS. W Prośnie mieszka około 400 osób, piszę około gdyż liczba ta stale się zmienia. Jest to wieś typowo rolnicza. Sołtysem przez wiele lat był pan Leonard Sell a obecnie funkcję tę pełni pani Halina Laskowska. Poniżej jest link do Facebooka gdzie można śledzić aktualne wydarzenia w sołectwie Prosna.





Patrz niżej by zobaczyć galerię fotografii przedstawiającą wieś Prosna i jej historię



      
 
od lewej: 1. Michał Kazimierz Raczyński
(1650–1737)
który w końcu XVII wieku kupił  dobra ziemskie w Wyszynach w tym też Prosnę.
2. Leon Raczyński (1700-1756) syn Michała, odziedziczył dobra wyszyńskie wraz z Prosną. Mieszkał w Wyszynach.

3. Filip Nereusz Raczyński
(1747-1804) syn Leona, w spadku dostał majątek Wyszyny wraz z Prosną, a żona wniosła do majątku Rogalin.
4. hrabia Atanazy Raczyński
(1788-1874) syn Filipa, założyciel i I ordynat Ordynacji Obrzyckiej do której należała też Prosna


Prosna. Nieistniejąca XIX-wieczna chata gliniana która stała na głównym skrzyżowanu wsi tam gdzie obecnie mieści się sklep spożywczy. Rozebrana u schyłku lat siedemdziesiątych XXw.

Zdjęcie wykonane w 1974r. pochodzi ze zbiorow Cyfrowego Archiwum im. Józefa Burszty autor:  Bogusław Linette



Prosna. Stary spichlerz dawniej w majątku Wylegałów teraz Spółdzielnia Produkcji Rolnej , - stan obecny



Prosna. Stara owczarnia dawniej w majątku Wylegałów teraz Spółdzielnia Produkcji Rolnej , - stan obecny



Prosna. Rządcówka - dawniej w majątku Wylegałów następnie S. P. R. Prosna - stan obecny



Gertruda (1905-1973) i Teodor (1900-1939) Wylegałowie - właściciele majątku (tak zwanej resztówki) w Prośnie


Prosna. Teodor i Gertruda Wylegałowie z rodziną przed domem ok. 1938 r.



Prosna. Budynek dawnej szkoły  - stan obecny





Prosna. Budynek gdzie dawniej znajdował się sklep spożywczo-przemysłowy - stan obecny



Prosna. Ocalałe w Prośnie czworaki z końca XIX w. gdzie urodziło się kilkoro osób z rodziny Zimnych - stan obecny



Prosna. Domy prawdopodobnie pozostałe po osadnikach niemieckich z początku XX w.



Prosna. Dom gdzie jeszcze w latach sześćdziesiątych mieszkali przedstawiciele rodu Zimnych - stan obecny



Prosna-Bielawy. Miejsce gdzie stały kiedyś zabudowania  gospodarstw braci Koterasów



Prosna-Bielawy. Piwnica w lesie przy szosie do Budzynia ok. 1940. Do dziś widoczny ślad po byłym siedlisku Czarnojańczyków



Prosna. Posesja rodziny Czaronjańczyków zabudowana w 1958 roku - stan obecny







Prosna. Figura Matki Boskiej  z 1947 roku. Historyczne już zdjęcia gdyż figury w tej formie już niema.







Prosna.Figura po remoncie w 2016 roku



Prosna. Zapomniany XIX wieczny cmentarz ewangelicki.



Prosna. Jeden z nagrobków zachowanych fragmentarycznie na cmentarzu ewangelickim.





Prosna. Jedyny w miarę czytelny nagrobek na cmentarzu ewangelickim.
(Pochowany tu Friedrich Grieg?? urodzony 23.11.1807 zmarł 10.??.????)



Prosna. Jeden z domów przy głównej ulicy



Prosna. Jeden z domów przy głównej ulicy



Prosna. Stacja Uzdatniania Wody



Prosna. Główne skrzyżowanie w centrum wsi




Prosna. Jeden z domów przy głównej ulicy



Prosna. Jedyny we wsi blok mieszkalny



Prosna. Sklep i jeden z domów w centrum wsi



Prosna. kolejny sklep w centrum wsi



Prosna. domy w centrum wsi



Prosna. Malowniczy staw



Nietypowy mieszkaniec Prosny w centrum wsi



Prosna. Widok na skrzyżowanie od strony Wyszyn



Prosna. Dom w centrum wsi. Siedziba Sołtysa wsi.



Prosna. Dom w centrum wsi






Prosna. Świetlica wiejska


Prosna. Plac zabaw dla dzieci przy świetlicy wiejskiej



          Prosna. Wiejskie boisko do gry w piłkę.




Mapa Prosny i okolic z 1915 roku (kliknij na mapę aby powiększyć)



Informacje i zdjęcia dotyczące rodziny Wylegałów pochodzą od pani Marleny Krzemińskiej blisko spokrewnionej z tą rodziną

Uwaga: Wszelkie sugestie i uwagi  dotyczące historii Prosny lub umieszczonych tu fotografii proszę kierować na adres: koprow@poczta.onet.pl 

Jan Koprowski

Powrót do strony głównej